nasza zwyczajna Wielkanoc

Była taka chwila, że omal mnie wszystko nie pokonało. Przygniotło. Przeziębienie, niemoc, zmęczenie. Prawie mnie poniosła ta świąteczna nerwówka. PRAWIE. Na szczęście w porę popukałam się w głowę i dałam spokój. Idealnie nie będzie choćbym na rzęsach stanęła. Na zewnątrz 7 stopni, wichura i grad. W domu ząbkująca Ania. I ja z bólem gardła, zatkanym nosem i brakiem sił na wszystko… Nie tak miało być. A tyle rzeczy do zrobienia. Dlatego w pewnym momencie zostawiłam kuchnię z całym tym syfem jaki się sam robi gdy szykujesz święta i wraz z Mają malowałyśmy sobie pisanki. Pierwszy raz. Bo tak.

Skoro przez uciążliwe przeziębienie i pobudki Ani nie mogę spać, to dlaczego by nie pograć w monopoly do północy z siostrą i szwagrem? Jeśli 5 różnych sałatek, 3 rodzaje mięsa i 6 ciast nie zaspokajają podniebienia mojej 3 letniej córki, i Ona woli jeść 3 razy dziennie białą kiełbasę a młodsza suchy chleb to co mam zrobić? Jeśli nie znoszę rajstop bo zimno mi w stopy i nie można usiąść na kanapie po turecku jak się ma sukienkę, to czy święta będą mniej świąteczne tylko dlatego, że ubrałam jeansy i ciepłe skarpetki? Tak, oglądaliśmy telewizję. Bajki konkretnie. Tak, korzystałam z telefonu, zaglądałam na FB i IG i nie odcięłam się od świata na 3 dni. Czy to czyni nasze święta mniej tradycyjne czy ważne?

Była święconka i adoracja i msza. I wspólne wypieki. Oblizywanie miski po cieście. I czytanie książek jak co wieczór. Odwiedziny u dziadków i rodziców. 4 pokolenia przy jednym stole. Rozmowy, wspomnienia, śmiechu mnóstwo. I obżarstwo. I wariactwa z ciocią i wujkiem. Bieganie w piżamie do północy. Testowanie hulajnogi, którą przyniósł zając. I oglądanie kota, który zakradł się na taras zwabiony zapachami jedzenia. Symboliczne lanie wodą. I z tysiąc razy powiedziałam

– „nie córeczko, nigdzie nie idę, dziś nie jadę do pracy

– „jak dobrze, że jest zmywarka”

– „ale nam się udały te nasze dziewczynki

– „nie, nie możesz zjeść kolejnego kinder jaja bo nie zrobisz kupy przez rok

Było wspaniale.

wielkanoc-makeonewish-32

wielkanoc-makeonewish-16

wielkanoc-makeonewish-27

wielkanoc-makeonewish-33

wielkanoc-makeonewish-1

wielkanoc-makeonewish-2

wielkanoc-makeonewish-17

wielkanoc-makeonewish-18

wielkanoc-makeonewish-5

wielkanoc-makeonewish-26

wielkanoc-makeonewish-7

wielkanoc-makeonewish-6

wielkanoc-makeonewish-20

wielkanoc-makeonewish-21

wielkanoc-makeonewish-22

wielkanoc-makeonewish-19

wielkanoc-makeonewish-25

wielkanoc-makeonewish-28

wielkanoc-makeonewish-29

wielkanoc-makeonewish-23

wielkanoc-makeonewish-30

wielkanoc-makeonewish-0

wielkanoc-makeonewish-8

wielkanoc-makeonewish-9

wielkanoc-makeonewish-10

wielkanoc-makeonewish-15

Jestem wdzięczna, że kolejny raz było nam dane zasiąść do stołu w takim składzie. Że wszyscy jesteśmy zdrowi i razem. Oglądam zdjęcia z zeszłej Wielkanocy i nie mogę wyjść z podziwu jak nasze dziewczynki urosły…

A jakby ktoś z Was jeszcze kiedyś się zastanawiał do kogo podobna jest Maja, do mnie czy do męża to najbardziej prawidłową odpowiedzią jest: „do Amelki”. Wyglądają jak siostry i kochają się jak siostry. Gdy się żegnały Maja powiedziała: „Będę za nimi tęsknić bo tak mocno je kocham. Jestem niepocieszona, że sobie jadą.

wielkanoc-makeonewish-11

wielkanoc-makeonewish-12

wielkanoc-makeonewish-14

wielkanoc-makeonewish-13

Mimo przeziębienia naładowałam akumulatory. Napełniłam głowę dobrymi myślami. Zapamiętałam obrazy. Ciężko będzie wrócić po takim fajnym rodzinnym czasie do pracy, ale na szczęście za chwilę znów weekend. A jak Wasze święta?

22 Comments

  1. Piękne zdjęcie z Dziadziem :*. Miałam podobny klimat, z tym że u nas jeszcze doszła przeprowadzka:(.

    • Przeprowadzka – oj brzmi pracowicie. Ale już po wszytskim tak? teraz tylko życzę Wam szczęśliwego życia w nowym miejscu :*

  2. Zawsze myślę ” mogło być gorzej” zwarzywszy na to że w zeszłym roku w Wielki piątek wychodziliśmy po długiej walce z Hubertem do domu w tym roku wiedziałam że będzie leniwie, bez przejęcia, fanaberi i wymyślania… To jednak był dla nas inny plan sobota, niedziela na pogotowiu w końcu diagnoza zapalenie stawu biodrowego 😖 i teraz leżący 4 latek jakoś z tego nie widzialam. w poniedziałek to już tylko mówiłam „połóż się, przykryj, musisz leżeć, weź leki itp. ” To i tak było ok. Nie ważne gdzie, ważne z kim.
    Zdrowia dla Was.

    • Biedny Mały… wspolczuję. A skąd się takie zapalenie wzięło? Jaka przyczyna? Jak to się leczy? Mam nadzieje ze już mu lepiej. Pozdrawiam Was ciepło :*

  3. Ale kochają się dziewczyny 🙂
    Moja córka ma 10 letnią kuzynkę i ja ubóstwia, powiedziała, że chce jeszcze siostrę (bo ma malutkiego braciszka) i zapytałam sie skąd ją weźmiemy, to powiedziała, że od mamy z brzuszka 🙂 Także tego, może za 2-3 lata.
    A Ty Aga nie piszesz się na ewentualne trzecie? Tak sobie myślę, że za jakieś może parę latek może usłyszymy dobrą nowinę 🙂

    • Hej Anetko super jest ta więź między kuzynkami prawda? Wspaniale się na nie patrzy 🙂
      A Odnośnie 3 dziecka… Pierwszy rok życia Ani mówiłam definitywnie i kategorycznie: NIE NIGDY WIECEJ. Ostatnio mysl o tym ze juz Anula nam rosnie i zaraz bedzie taka duza jak Maja a ja nie bede miala malutkiego bobasa trochę zasmuca… Gdzieś tam się myśli o maluszku pojawiają. Ale jak pomyślę o ciąży i porodzie, baby blues, itd itd… Nie. Myslę że dwójka nam wystarczy 🙂

  4. Cudownie mieć taką rodzinę 🙂
    A dziewczynki są wspaniałe!
    Możesz przedstawić kto jest kim dla Ciebie na wspólnym zdjęciu, bo chyba wszystkich nie znamy 🙂
    Pozdrawiamy całą kochającą się rodzinkę 🙂 🙂 🙂

    • Czesc Antka. Tak. Rodzina to skarb! Wartosc najwieksza. A dzieci to takie magiczne spoiwo tych pokoleń. Na zdjęciu od góry po lewej: Moja Mama, Mój Tata, siostrzenica Natalka, Babcia Terenia i Dziadek Heniu (rodzice Taty), mój mąż, moja starsza siostra Patrycja z naszą Anią na rękach, następnie jej mąż Leszek, ciocia Arleta (siostra mojego Taty), siostrzenica Amelka, szwagier Szymon, młodsza siostra Milena z Majusią na kolanach 🙂
      Wszyscy 🙂
      pozdrawiam Cię gorąco :*

  5. Aga czy mi sie wydaje czy schudlas? Twarz masz szczuplejsza. Dziewczynki Wasze slodkie są jak miod. Az mi sie corki zachcialo

    • eh.. nawet jeśli wczesniej schudłam to w święta juz nadrobiłam 🙂 ochotę masz na córeczkę? i dobrze – córki są boskie!

  6. Kocham Cie za to „zimno mi w rajstopach” mam identycznie. Lubie Twoj dystans i szczerosc.
    Dawno mnie tu nie bylo. Tesknilam!

    • dziękuję 🙂 ja też tęsknie za pisaniem, ale czasu mało weny ostatnio brak… a na siłę nie umiem

  7. Leśne runo na stole rządzi!!! To ciasto wygląda obłędnie ale czy faktycznie jest smaczne, bo jeszcze go nie próbowałam? Poza tym Agnieszko piękną masz rodzinę, córeczki śliczne i z tej Amelki jaka śliczna dziewczynka. Ja w tym roku miałam baaaardzo dużo gości. Chyba pierwszy raz tak dużo. To były nasze pierwsze Święta w nowym domu. Jakos daliśmy radę choć przy dwójce dzieci nie jest to takie proste. Patrząc na Was i z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że ” w rodzinie siła”!!!

    • Reniu nie jestem fanka szpinaku. Jem go tylkk z czyms gdy inne smaki zabijaja jego smak np z w zapiekance lub z makaronem itd. Nie ukrywam ze zrobilam to ciasto dla efektow wizualnych i szczerze bardzo balam sie sprobowac jak smakuje. Ale na szczescie ciasto jest pycha. Ja szpinaku nie czuje wcale. Ta biala masa i owoce granatu graja glowne skrzypce. Ciasto pycha. Polecam.
      A odnosnie swiat w nowym domu to domyslam sie jakie to emocje. U nas pierwsze swieta w naszym domh byly w grudniu 2013. I od tego czasu raczej wiekszosc swiat jest u nas. Ale nigdy nie robie ich sama. Dzielimy sie potrawami z moja mama i siostrami. Pozdrawiam Cie goraco :*

      • Skoro tak mówisz to chyba kiedyś skuszę się na zrobienie tego ciasta. Ja też nie przepadam za szpinakiem ale jesli go nie czuć to czemu nie. Również pozdrawiam.

        • Aww.. So cute! I wish I had pictures of my pup when he was first born A year into it, my advice is: crate train. Best thing we ever did. Also have lots of chew toys for him/her to chew on. And don't give into any bad habits no matter how cute it is at the time. Remember, wh#0&at39;s cute at 10 lbs, is not so cute when they are 50 (or 60 or 80) lbs. You'll do great! So excited for you and your family.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *