mam 22 miesiące

Anulku mój kochany, minęły dwa tygodnie od kiedy skończyłaś 22 miesiące, a ja codziennie od 7 listopada mam wyrzuty sumienia, że nie siadam do laptopa by napisać co u Ciebie słychać. Przykro mi niezmiernie, że kiedyś pisałam systematycznie a teraz wiecznie się spóźniam.

W Twoim małym świecie nie zmienia się wiele. W tym miesiącu wybiła Ci się druga trójka. Nadal ważysz ok 10,5 kg. Już nie płaczesz gdy zaprowadzam Cię do żłobka. Nadal pijesz mleko na dobranoc i zasypiasz ze swoją pieluszką, królikiem i kotkiem.

Nie mówisz za wiele. Swój „bogaty” słownik (mama tata Maja baba ama ała nie tak) poszerzyłaś o lala (lalka) buju buju (huśtawka), bam bam (postać z bajki) ap (w górę, na ręce) i moje ulubione styt (wstyd 🙂 ). Zaczęłaś używać słowa „maja” już nie tylko jako imię swojej siostry, ale też jako określenie „ja sama” i „to moje”. Czasami zastanawiam się jakim cudem się z Tobą dogadujemy. Na szczęście jakoś sobie radzisz i czego nie powiesz, to pokażesz albo zaintonujesz. Potrafisz tak modulować tonem że mówiąc np jedno słowo „lala”  na różne sposoby, umiesz przekazać nam: 1) że nie ma lalki i nie możesz jej znaleźć, 2) powiedzieć że ją masz i się z tego cieszysz. Jeszcze innym tonem ją wołasz lub usypiasz. Na szczęście zaczynasz też eksperymentować z mową i tworzysz własne zupełnie niezrozumiałe monologi co daje nadzieję, że niedługo zaczniesz mówić po naszemu 🙂

Bardzo lubisz bawić się duplo. Siadasz sobie zupełnie znienacka w kąciku ze skrzynią klocków i się bawisz. Tak samo z lalą. Przysuwasz sobie jej kołyskę, układasz ją i okrywasz kołderką na setki sposobów. Potrafisz być wtedy taka cichutka i grzeczna… Lubisz gdy opowiadamy Ci obrazki z książek. Często prosisz byśmy rysowali Ci kotki i pieski. Sama również chętnie sięgasz po kredki. Najbardziej rozczula mnie to, że jesteś taka malutka i masz taka malutką rączkę a poprawnie trzymasz kredkę! Nikt Cię tego nie uczył, od początku robisz to dobrze – rysujesz swoje bazgrołki trzymając kredkę nie całą piąstką tylko prawidłowym chwytem trzypunktowym!

Za każdym razem gdy dzwoni mój telefon pytasz „baba?” i chcesz z nią rozmawiać. A propo telefonu, szalejesz na punkcie kotków i małpek. Raz zobaczyłaś na moim FB filmik jak mama małpka karmi butelką malutką małpkę i zwariowałaś na ich punkcie. Całowałaś telefon, głaskałaś ekran i od tej pory codziennie Ci się to przypomina i prosisz by obejrzeć ten filmik (a ja nie potrafię go odnaleźć 🙁 ) Na szczęście zawsze odwrócę Twoją uwagę piosenkami po angielsku dla dzieci, które uwielbiasz słuchać.

Jesteś mamusi lelkiem. Gdy tylko przekraczamy próg domu nie opuszczasz mnie na krok. Gdy gotuję obiad musisz siedzieć na blacie w kuchennym i mi towarzyszyć. Tata nie może Cię przebierać, kąpać ani usypiać bo wrzeszczysz w niebogłosy MAAAAMAAAA tak długo aż przyjdę. Uwielbiasz się przytulać i wisieć mi na szyi. Doskonale wiesz, że to kocham. Kocham wszystko co robisz. Każdy pomysł, gest, minę, spojrzenie i uśmiech. Jedyne co delikatnie mówiąc mnie wkurza to Twoja mania rozbierania się. Notorycznie ściągasz w domu skarpetki, po kąpieli rozbierasz piżamę (czasami ubieramy cię po 4-5 razy), w aucie zdejmujesz buty i jedziesz boso. Robisz to wszystko i masz niezły ubaw bo doskonale wiesz, że  mnie to denerwuje.

Ale jesteś taka fajna. Pocieszna. Zabawna. Leciutka. Malutka. Rozczulająca. Ostatnio Maja patrząc na to jak trzesz i mrużysz oczka gdy Cię rano budzę, powiedziała: „Mamusiu ja nie chcę, żeby Ania urosła, ona jest taka słodziutka” Po części się z nią zgadzam. Chcę żebyś urosła i nauczyła się mówić, bo nie mogę się doczekać gdy z Tobą porozmawiam, gdy zaskoczysz i rozbawisz nas przekręcanymi słowami, wymyślanymi piosenkami czy zabawnymi tekstami. Ale z drugiej strony jesteś teraz na takim fajnym etapie, że nie można się Tobą nacieszyć. Niby już dziewczynka, ale nadal dzidziuś. Najwspanialszy na Ziemi.

dsc_0183

dsc_0194

dsc_0178

7 Comments

  1. Tak się cieszę że mi też przyjdzie to wszystko jeszcze raz przeżyc. I tak jak mówiłaś początkowy kryzys był skutkiem hormonów i złego samopoczucia i choć nadal zdażają się ciężkie dni są też te lepsze.
    Pozdrawiamy☺
    A Anulka nawet z wyglądu taki uroczy aniołek z różkami.

    • Bardzo się cieszę, że już Ci lepiej 🙂 każdy ma złe dni. Najważniejsze to szybko o nich zapomnieć i cieszyć się tym co dobre

  2. Ojjj jak fajnie sie czytalo☺ mialam wrazenie ze czytam o swojej mlodszej corce, wprawdzie skonczy dopiero 18m-cy ale ze wszystkim jest tak samo jak z Anią☺ no moze poza tym ze piszesz ze Ania jest leciutka, bo moja Kama wazy 13,5kg😀 mowi po swojemu ze nikt jej nie rozumie😀 mamusiowa jest niesamowicie😍

    • Hej Martyna, fajnie, że się odezwałaś, Maja też w tym wieku ważyła ok 13 kg a Andzia jest o wiele szczuplejsza. Ale każde dziecko ma swój urok. Anula jest szczuplutka, ale Mai fałdki też uwielbiałam. Fajna jest ta ich mowa po swojemu prawda? Choć ja szczerze nie mogę się doczekać aż Ania zacznie mówić. Pozdrowienia dla Kamy

  3. Tyle czekania na post i taki krótki? Nic o apetycie, nocach, relacjach z siostrą, bardzo interesuje mnie również wpływ żłobka na rozwój małej, nie da rady coś z tym zrobić? 😀

    • Kasiu.. eh widzisz. umknęło mi sporo rzeczy. Apetyt i noce w kratkę. Tak samo jak i relacje z Mają. Czasami noce są ok śpi od 20 do 6, a czasami budzi się po kilka razy i placze. Czasami je wszystko co zrobię, by w inny dzien żyć na samym piciu i nie tknąć obiadu wcale. I z Mają to samo. Potarfią się tulić i całować by za chwilkę się bić i szarpać. Samo życie.

      a odnośnie żłobka – na razie nie ma spektakularnych sukcesów. sama się rozbiera i pije z kubka 🙂
      pozdrawiamy Was

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *