mam 19 miesięcy

To już chyba tradycja, że wpis powstaje z opóźnieniem. Ostatnio nie daję rady inaczej. Dni pędzą jak szalone i mamy bardzo intensywny czas.

Po naszym powrocie z Krakowa po operacji Mai, Andzia miała straszny okres. Pod naszą nieobecność nie było żadnych problemów. Gdy wróciliśmy Ania przestała jeść i zaczęły się okropne problemy ze snem. Budziła się ok godz 1 lub 2 w nocy i po wypitym mleku potrafiła nie spać do ok 5-5:30. Nie pomagało szeptanie, głaskanie, tulenie, zabieranie jej do naszego łóżka. Nic nie pomagało jej zasnąć. Walka trwała ok 2-4 godz. Nad ranem my wykończeni wstawaliśmy do pracy, a Anka zmęczona zasypiała. To trwało 2 tygodnie i wszyscy mieliśmy już dość. Nie wiedzieliśmy czy to tęsknota, czy może zaczną przebijać się trójki, albo upały, czy jakiś kryzys.. Próbowaliśmy wszystkiego. Skończyło się na tym, że podjęliśmy decyzję o odstawieniu nocnego mleka. Ania nadal pije butlę przed snem, ale gdy budzi się w nocy podajemy jej kilka łyków wody z odrobiną soku. Kłopoty ze snem nocnym częściowo się rozwiązały. Noce nadal są kiepskie, ale jest lekka poprawa. Problem z brakiem apetytu w dzień też jest mniejszy – gdy Ania nie opija się mlekiem przez noc w dzień zjada więcej.

Waży nadal ok 10 kg. Nosi rozmiar ok 86. Pieluchy rozmiar 4. Zębów w tym miesiącu nie przybyło. Nadal jest ich 12 i nadal czekamy na trójki. Jednak nareszcie Ania chce myć zęby. Oczywiście nie jest to prawdziwe mycie, ale wreszcie wykazuje zainteresowanie szczoteczką. I całkiem nieźle wychodzi jej naśladowanie ruchów szczotkowania.

Anula nadal nie mówi zbyt wiele. W porównaniu do Mai na tym etapie mówi wręcz bardzo mało:

– mama (na mnie, na Maję i prawie na wszystko inne),

-tata,

-baba,

-aja (na Arię i gdy kogoś głaszcze),

-amam (na jedzenie i picie)

Ale w tym miesiącu zaczęła mówić ta (tak) i ne (nie) a przy tym znacząco przytakuje lub przeczy machaniem główki co bardzo ułatwia nam komunikację.

W temacie zachowania, zainteresowań i zabaw nie zmieniło się wiele. Anulka nadal uwielbia Maję, Arię, piłki. Lubi wozić lalki w wózku. Coraz częściej ogląda książeczki, interesuje się bazgraniem po kartce kredkami. Jest bardzo całuśna. Uwielbia przytulać pluszaki i nas też. Oplata rączkami nasze szyje i mocno zaciska. Jest tak pocieszna i pogodna, że nie sposób jej nie kochać. Poza tym nie idzie utrzymać jej w miejscu. Ma tyle pomysłów i energii. Jest strasznie szybka, aktywna i ciekawska. Nie można spuścić jej z oka nawet na sekundę, bo albo zabawki lądują w toalecie, albo wyciąga szklane miski z szafek kuchennych, albo wchodzi na stół i rysuje kredkami gdzie się da, albo rozlewa picie ze swojej butelki.

Anula to rozrabiaka bez dwóch zdań. Ale jest najsłodszym łobuzem jakiego znam. Wiecznie uśmiechniętym i pogodnym. Daje nam tyle szczęścia. Andzia jest strasznie do mnie przywiązana. Pamiętam, że Maja też miała w tym wieku lęk separacyjny ale chyba nie aż do takiego stopnia. Anulka najchętniej nie odstępowała by mnie na krok co jest równie męczące co wzruszające. Jest ode mnie mocno uzależniona. Krzyczy i płacze gdy znikam na chwilę w łazience. Panikuje i szuka mnie gdy dłużej nie słyszy mojego głosu. Ciągle wisi mi u nogi i chce na ręce. Czasami mam tego dość. Ręcę bolą. Nic nie mogę nic zrobić. Nawet gdy w domu są inni – Ania i tak chce tylko mnie. Jednak najczęściej jest mi po prostu ciężko i przykro, że Ania ma tak silny lęk separacyjny bo wiem, że ona bezustannie czuje strach, że mnie zabraknie. Coraz częściej myślę o wrześniu. Bardzo boję się momentu, w którym pójdzie do żłobka. Odliczam dni i wiem, że serce mi pęknie, gdy ją tam zawiozę. Może ona czuje pismo nosem? Dlatego jest  taka moja przylepka?

Strasznie ją kocham. Jest naprawdę wspaniałym dzieckiem. I nie ma dnia bym nie miała ochoty jej z tej miłości zjeść! Tylko spójrzcie w chochlikowe oczy i radosny uśmiech łobuza!

dsc_0335

16 Comments

  1. Kochana dziewczynka. Kosmos macie ztl tym spaniem. Moje chlopaki od ok 3 miesiąca zycia przesypiali cale nofe wiec przesylam kondolencje. Nawet sobie nie umiem wyobrazić jak to jest ciezko po takiej nocy isc do roboty a po pracy znow do dzieci w domu i tak w kolko.

    • hej Olu. Łatwo nie jest. Są dni że funkcjonuję po takiej nocy całkiem normlanie a są takie że ledwie patrzę na oczy i myślę tylko o spaniu.. mam nadzieje ze to juz niedługo sie skonczy i Andzia zacznie przesypiac noce

  2. Moja Maja jest o dwa miesiące starsza od Anulki. Noce bywają różne cudowne, całe przespane, ale też z chwilami zgrozy kiedy to budzi się około 2 i drze się w niebo głosy, ciągnie się za włosy, kopie, nie chce na ręce, nie chce razem z nami w łóżku, nie chce sama w łóżeczku, nie chce smoka, nie chce pić, nie chce ukochanego pluszowego psiaka. Pierwszą taką noc zrobiła nam właśnie 2 m-ce temu, noc przed naszym ślubem kościelnym, oj wesele się jeszcze nie zaczęło a ja panna młoda chciałam do domu. Myślałam, że to jednorazowe, lęk przed całym dniem i nocą u sąsiadki. Jednak nie. Powtarza się dość często, nie wiem jak mam ten problem rozwiązać, wiem tylko, że potrzebuję większe mieszkanie, bo Maja takim zachowaniem budzi 5 miesięczną siostre :/ jedynie pozostaje nam chyba życzyć sobie wytrwałości :*

    • Wytrwalosci cierpliowsci i sily. U nas niestety przez 19 miesiecy tylko 1 noc przespana do rana. Aż nie wierzylismy. A 1 pobudka to juz taka norma i wtedy sie ceszymy. Najgorzej jak sie obudzi i nie zasypia… buziaki dla Was

  3. Ja juz wczesniej chciałam Wam podpowiedzieć abyście spróbowali odstawić nocny posiłek. Moje dzieci zaczęły znacznie lepiej spać odkąd przestały dostawać w nocy jedzenie. Najpierw tak jak Ty podawałam wodę z sokiem a po kilku dniach samą wodę. Dziecko z czasem dochodzi do wniosku ze na wodę budzic się nie warto i zaczyna lepiej spać. Takze gratuluję decyzji i oby było juz tylko lepiej. A Anulka im starsza tym piękniejsza.

    • Reniu z Mają dokładnie tak bylo. Pamietam ze zostawilismy jej w nocy bidon niekapek z woda i powiedzielismy ze jesli chce pic to moze ale mleka juz nie bedzie (nie dawalam rady wstawac do Mai gdy kariłam malutka ANulke w nocy piersia) i tak sie jakos Maja nauczyla tej wody. Z czasem wcale jej nie potrzebowala. teraz nadal sie budzi i przychodzi w nocy do nas od lutego, ale przynajmnije spi z nami dalej. A na Andzie zadzialala woda tylko na kilka dni. teraz znow jest masakra… ale mleka juz nie daję. trzymaj kciuki

  4. Mój 1,5 roczny syn też mocno przywiązany do mnie. Jak ostatnio wyszłam na 1,5 godziny to był płacz straszny. Z córką w tym wieku było lepiej, bo zaliczyła 2 miesiące z opiekunką, a syn cały czas jest przy mnie. Powodzenia ze żłobkiem.

    • dzieki. boje się żłobka bardzo.. że ten jej lęk tylko się pogłębi i bedzie jeszcze gorzej. zaobczymy… andzia nie płącze gdy mnie nie ma długo np jak jestem w pracy. ona placze gdy wie ze jestem w domu iznikne na chwile np w lazience

  5. Swietna jest! A jak jej wloski wyplowialy od slonca! No i uwielbiam jej oczy! Zawsze marzylam o ciemnookim dziecku, ale ze i ja i maz mamy oczy niebieskie, to marne szanse. 😉

    Co do mowy, to Anulka mowi mniej wiecej tak, jak gadala moja Bi w tym wieku. Niewiele, ale wazne ze cos sie pojawia. Moja cora rozgadala sie dopiero po ukonczeniu 2 lat, ale na pocieszenie dodam, ze teraz ma lat 6 i zupelnie nie widac (a raczej slychac), ze zaczela pozno. Gada jak najeta. 😉

    • tez chcialam by Ania miala ciemne oczka. 🙂 zeby było sprawiedliwie 🙂 ja nie mówiłam do 3 roku życia, wiec wiem ze potem się to nadrabia 🙂

  6. Słodkie maleństwo, aż bym je chętnie schrupał. Zaglądam tu czasem i obserwuję je sobie jak rosną i to na prawdę piękny widok.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *