MAM 18 MIESIĘCY

Wpis spóźniony o cały tydzień ale wreszcie jest. Usprawiedliwienie mam, bo Ania swoje półtora roczku skończyła na wczasach, a poza tym od powrotu do Polski naprawdę wiele się u nas dzieje, ale o tym obiecuje napisać już wkrótce. Teraz czas na Andzię.

Nie chce zapeszać ale w tym miesiącu nareszcie nie mieliśmy problemów z jedzeniem. Ania z chęcią spróbowała wielu nowych dań i owoców. Zjada porzeczki z naszego ogrodu, uwielbia arbuza i ananasa, z apetytem pochłania kanapki z pomidorem i zielonego ogórka. Na wakacjach jadła nawet owoce morza. W tym miesiącu zęby dąły nam trochę odpocząć i przebił jej się tylko jeden – ostatnia dwójka. Tym sposobem ma już wszystkie jedynki, dwójki i czwórki czyli razem 12 zębów. Czekamy teraz na trójki. Noce nie są już takie złe, bo budzi się 1 raz na mleko i 90% razy wypije i śpi dalej. Mamy też na koncie pierwszą i na razie jedyną całą przespaną noc. Zaczyna więc być całkiem fajnie w tych dwóch aspektach.

Anula ten miesiąc miała naprawdę wyjątkowy. Nie umiem tego dokładnie określić, ale zrobiła się taka mądrala. Chyba już naprawdę wszystko rozumie. Coraz więcej naśladuje i zapamiętuje. Zaczęła powtarzać wreszcie jakieś słowa. Do tej pory wszystko nazywała mama, teraz zaczyna mówić po swojemu. Najczęściej gdy „rozmawia” przez telefon 🙂 Czasami powtarza proste słowa np tatuś, pada, kto to. Naśladuje jak lata samolot, jak robi ciuchcia, jak miauczy kotek. Wynosi śmieci do kosza, czasami sprząta zabawki. Współpracuje przy rozbieraniu i ubieraniu. Udaje różne emocje. Pokazuje co chce robić. Jest niesamowita.

Broi na potęgę.

Sprzeciwia się Mai i nam. Doskonale wie, czego jej nie można więc właśnie dokładnie to robi. Czasami mam wrażenie, że jedyne co robi w ciągu dnia, to wisi mi u nogi albo chodzi i kombinuje co by spsocić. Np notorycznie ściąga skarpetki. W domu, podczas zabawy, w nocy, w samochodzie, w wózku. Non stop zrzuca buty i ściąga skarpety. Uwielbia to.

Zaczęła też wkładać do buzi małe przedmioty. Zaczęło się na wczasach od małych kamyczków znalezionych na plaży. Po powrocie zaczęła zjadać małe zabawki z kinder jajek a dziś u znajomych znaleźliśmy w jej policzkach 20 groszy. Jak taki mały odkurzacz. Strasznie musimy na nią uważać. A kiedyś cokolwiek znalazła przynosiła do mnie.

Nauczyła się pić z kubka. Nie niekapka, tylko takie całkiem zwykłego. Patrząc na to że Maja nauczyła się tego jak rozpoczęła przedszkole, to Ani naprawdę szybko poszło. Gdy tylko się postara naprawdę robi to ostrożnie i nic nie wyleje. Chyba, że celowo. A to – jak łatwo się domyślić – robi bardzo często. Bo mama wtedy się wkurza.

Ma świra na punkcie piłeczek. Gdziekolwiek widzi piłki – chce je mieć. Próbuje je nawet wydostać z ilustracji w książce 🙂

W kwestii zachowania – Ania to skrajność. Jest strasznie mamusiowa, co po tygodniowych wczasach na których byłyśmy 24 godz na dobę razem tylko się teraz nasiliło. Ale tak jak w domu najchętniej nie schodziłaby mi z rąk, to w samolocie zaczepiała obcych ludzi i siedziała im na kolanach. 🙂 Potrafi się wiecznie przytulać i dawać buziaki, by za chwilę bez ostrzeżenia ugryźć lub uderzyć w twarz. Jest pogodna i radosna. Tak łatwo ją rozbawić i często się śmieje. Do czasu gdy ktoś stanie jej na drodze. Wtedy Andzia zamienia się w Furię przez wielkie F. Wrzask, napięcie mięśni, bicie i krokodylowe łzy. Ale na szczęście o wiele częściej daje się poznać z tej pozytywnej strony. Nie ma dnia byśmy się dzięki niej nie zanosili ze śmiechu. Jest ogromną pociechą. Inicjatorem zabaw. Prowokatorem wygłupów. Jej roześmiane oczy i szczery serdeczny śmiech są wspaniałą rekompensatą za wszystkie ciężkie chwile.

Liczba zębów: 12

Przespane noce: 1

dsc_0014

dsc_0034

dsc_0027

dsc_0025

dsc_0030

10 Comments

  1. Łączę sie w bólu jeśli chodzi o skarpetki i branie wszystkiego do buzi. Nasz Kajtek robi tak samo pomimo tego, ze ma juz ponad dwa lata. Zabawki z jaja odrazu wyrzucam lub chowam. Mieliśmy juz nawet przypadek ze „zjadl” dwa grosze które później znalazłam w pieluszce😐

    • Mamo Kajtka witaj w klubie 🙂 Ja kompletnie nie wiem dlaczego zaczęła wszystko zjadać skoro wcześniej każde pruszko i drobiazg oddawała mi na rękę. A chodzenie na boso jest wręcz anomalią bo my z Mają nie cierpimy stąpać po zimnym, a Ani teraz to zupełnie nie przeszkadza (wczesniej gdy zdjęla skarpetki siedzac np na sofie to nie zeszła z niej na boso i czekała tak długo az ktoś sie zlitowal i ją ubrał) teraz biega na bosaka a ja jako prawdziwy zmarzluch nie moge na to patrzec!

  2. Całkiem ja nasza córeczka zmiany nastroju raz się śmieje za chwilę rzuca na podłogę i wrzeszczy . Mała madrala wszystko pokaże i nic jej nie przeszkodzi popsuć zabawy starszemu bratu. Na szczęście brat jest bardzo wyrozumiały i strasznie ja kocha wszystko jej wybacza😍

    • Monia czyli masz podobny egzemplarz w domu 🙂 wesoło jest prawda? ja już czasami nie mam siły 🙂 U nas Maja już traci cierpliwośc i dziewczyny zaczynają się bić i mocować 🙂

  3. Hihihi, podejrzewam, ze pierwsze zdjecie to idealna kwintesencja Waszej charakternej dziewczynki! I chociaz pewnie zmuszona jestes kilkadziesiat razy dziennie liczyc w myslach do 10, to nudy nie ma z nia na pewno! 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *