mam 16 miesięcy

Kolejny, bo już 16 miesiąc z Anią za nami. W tym miesiącu identycznie jak w poprzednich aktualnie Andzia ma katar. Zaczynam się już przyzwyczajać, że częściej jej coś dolega niż jest całkiem zdrowa. Na szczęście było kilka dni bez kataru i kaszlu i pojechaliśmy wreszcie na szczepienie (zaległe od sierpnia 2016) i bilans (zaległy od stycznia). Ania waży ok 10,5 kg i mierzy 80cm. W tym miesiącu w wielkich bólach przebił jej się siódmy ząb – prawa dolna czwórka. W kolejce czekają już górne czwórki. Anulka strasznie znosi ząbkowanie i już nie mogę się doczekać gdy to będzie za nami. Apetyt aktualnie gorszy, choć były już lepsze dni. Jednak nadal Ania nie przepada za nowościami i najchętniej jadłaby rosół i danio.

W kwestii chodzenia przegoniła Maję. Majula jako 16 miesięczne dziecko chodziła już samodzielnie. Niepewnie jak kaczuszka, jednak chodziła sama. Ania jest w tym temacie bardzo uparta. Nie chce chodzić. Są momenty, że wręcz wścieka się i złości gdy stawiam ją na nogi – momentalnie siada i płacze. Gdy już tupta na stopach to tylko przy skrzyni na zabawki, krześle, wózku lub trzymana za palec. A gdy próbujemy palec wysunąć z jej rączki momentalnie zatrzymuje się, siada i zaczyna raczkować. Od lutego (gdy postawiła swoje pierwsze kroczki) tylko parę razy ponowiła próby samodzielnego chodzenia. Najwięcej kroków zrobiła wczoraj bo aż 5! Szał co? 😉 Jednak dziś mąż odkrył, że tak naprawdę Ania umie chodzić sama więcej niż 5 kroków, tylko chyba się boi. Trzymał ją delikatnie za koszulkę na plecach i wtedy Ania szła jak burza, a potem niepostrzeżenie puścił bluzkę a ona nadal szła, myśląc, że tatuś ją trzyma. Mam nadzieję, że już lada dzień Ania odważy się, zechce i polubi chodzić bez względu na to czy ktoś ją asekuruje czy nie.

W temacie komunikacji werbalnej nie zmieniło się za wiele. Ania nadal mówi głównie mama. Czasami zawoła Aja na Maję i Arię. Nadal nie mówi tata ani dziadzia. Zero słów, które na tym etapie mówiła Maja: jaja koko lala jedzie. NIC. Tylko mama. Ania nauczyła się za to naśladować jak robi słoń i sygnalizuje nam gdy się załatwia. Próbowałam wykorzystać jej świadomość załatwiania swoich potrzeb fizjologicznych i sadzać ją na nocnik, jednak można to porównać do sadzania dziecka na rozżarzonym węglu.

Ostatnio Anulka polubiła oglądać książeczki. Potrafi rozpoznać i wskazać kilka zwierząt np kota psa pszczołę króliczka krowę i słonia. Tak jak Maja na tym etapie bardzo lubiła małe dzieci i całowała zdjęcia obrazki i telewizor widząc ich wizerunek, tak Ania uwielbia zwierzątka. Reaguje na ich widok bardzo emocjonalnie. Cieszy się i je całuje. Uwielbia tańczyć, huśtać się na huśtawce i obserwować gołębie, które przelatują nad naszym ogrodem. Widać, że w zabawie wiele uczy się od Mai. Anula próbuje naśladować siostrę i chwyta np dwa ludziki z play mobil i tupta nimi po domku dla lalek i daje im buziaki. Jest też coś co jest charakterystyczne dla Ani – nie lubi bałaganu. Gdy karmię ją kaszką lub czymkolwiek innym i gdzieś spadnie kropla, Andzia wskazuje na to i woła tak długo, aż nie sprzątnę. Tak samo z okruszkami na podłodze, wszystko zbiera i mi przynosi. Jest tez bardzo spostrzegawcza. Zauważa gdy zmienię okulary, pomaluję paznokcie lub usta.

W temacie codziennej rutyny – nadal każdy dzień jest inny. Czasami Andzia wstaje o 6, czasami o 8. W zależności od godziny porannej pobudki, drzemki w dzień są albo 2 albo 1. Spać na noc chodzi najpóźniej o 20. W nocy pobudki średnio 2. Ogólnie Andzia oprócz swojego wybuchowego charakteru jest najweselszym dzieckiem jakie znam. Ostatnio zaczęła się tak specyficznie  śmiać i brzmi jak mała kózka 🙂 Buziaki rozdaje na lewo i prawo i często się przytula.

Liczba zębów: 7

Przespane noce: 0

dsc_1022

dsc_1025

dsc_1031

dsc_1030

dsc_1029

dsc_1033

dsc_1038

dsc_1043

dsc_1042

dsc_1041

dsc_1039

dsc_1040

16 Comments

  1. Słodka jest:-) my naszej Gosi dawaliśmy misia do rączki którego z drugiej strony trzymał tata lub mama. Potem chodziła sama z misiem za rękę. .Wyglądało to komicznie ale działało:-)

    • Magda ale Super pomysl. Ja tak kilka razy probowalam zrobic z pieluszka ktora Ania często nosi. Ale zrobila gora 2 kroczki i siadala

    • Izka powiem Ci ze rzeczywiscie gdyby nie róż i opaska z kokardka to Ania gdy w domku smiga np w szarym dresiku to tez na nia patrze i nie raz mowie ze wyglada jak chlopczyk. Ale na tym etapie u wielu dzieci wyglad myli.

    • Jak ania wyglada jak chlopiec to ja jestem misio yogi. Co wy od niej chcecie? Przecież dopiero co skonczyla roczek na tym etapie jak dziewczynka nie ma kolczykow i nie jest od stop do glow w tiulu i cekinach to trudno poznac plec

      • Wybacz ale czy muszę tłumaczyć się ze swoich skojarzeń? Dla mnie ona jest chłopczycą, pomimo że jest dosyć ładnym dzieckiem. Gdyby ubrać ją na niebiesko, zdjąć kokardę i porobić zdjęcia okraszone podpisem np. „Maciuś” to jestem ciekawa ile osób, by się dało nabrać w pierwszej chwili. Myślę, że sporo. Oczywiście ma cechy dziewczynki przy głębszym przyjrzeniu się, to jasne, ale ja napisałam o pierwszym wrażeniu. Dla porównania – nie trzeba daleko szukać – spójrzcie na zdjęcia Mai z jej okresu życia i porównajcie. Maja była o wiele bardziej dziewczęca już od samego początku. Sama autorka jak widać nie burzy się na takie moje stwierdzenie jako matka, wiec coś w tym musi być. Acha, jeszcze jedno – to nie było z mojej strony nic złośliwego. Po prostu stwierdziłam, co widzę.

        • Izka dokładnie mi Twoj komentarz nie przeszkadza bo nie był wredny ani złośliwy. masz parwa tak uważac i wyraziłaś sie kultaralnie. Natomiast Anetka mysle ze troche w zartach a nie złośliwie Ci na ten komentarz odpisała. Spokojnie dziewczyny. Czy wyglada jak chlopiec czy jak dziewczynka wazne ze jest zdrowa i szczesliwa, poza tym dla mnie jest sliczna 🙂
          pozdrawiam Was obie

    • Jak ania wyglada jak chlopiec to ja jestem misio yogi. Co wy od niej chcecie? Przecież dopiero co skonczyla roczek na tym etapie jak dziecko nie ma kolczykow i nie jest od stop do glow w tiulu i cekinach to trudno poznac plec

  2. Podobno ja byłam tak oporna do chodzenia jak Ania właśnie. W końcu znajomy rodziców znalazł na mnie sposób i niepostrzeenie dla mnie włożył mi za kołnierzyk na karku dekielek od słoika. Przeszedł ze mną parę kroków po czym mnie puścił, a ja myślałam, że dalej mnie prowadzi i przeszłam całe podwórko. Klapnęłam na zadek dopiero jak spojrzałam za siebie i zobaczyłam, że nikt mnie nie prowadzi. Tak powiadają moi rodzice. Nie wiem ile w tedy miałam ale na pewno grubo ponad rok. Może i na Andzie trzeba znaleźć jakiś „sposób” 😉 Albo ma jak nasz Oluś – zanim zaczął chodzić całkiem sam (14mies.) kilkakrotnie ukradkiem „przyłapałam” go jak chodził po pokoju. Gdy tylko orientował się, że to widzę to nagle od razu nie potrafił cwaniaczek 😉 Potem zapominał sie coraz częściej aż w końcu przestało mu przeszkadzać, że ktoś widzi jak chodzi. Mam wrażenie, że teraz to samo jest z jego mówieniem, że potrafi znacznie więcej niż pokazuje, bo od czasu do czasu słyszę jak coś tam sobie gada pod nosem i są to całkiem nowe słówka i nawet je łączy całkiem sensownie. Taki jest przekorny trochę nasz bąbel 😉 pozdrawiamy 🙂

    • Ale fajna historia. I z Tobą i tą nakrętką od słoika i z Twoim synkiem który chodził ukradkiem i w tajemnicy 🙂 dzieci są niesamowite :),
      buziaki dla Was :*

  3. Hej, spryciula z tej Waszej Ani, do tego bardzo słodka:)
    nasza córcia (16 mcy) nie chodzi, tylko biega i to zwykle w przeciwna stronę niż byśmy chcieli:) i ostatnio oglądając jej zdjęcia też uznałam, że wygląda bardziej jak chłopczyk, ma krótkie włoski, a opasek i spineczek nie uznaje

    • Hej Aga, domyśłam sie ze jak Andzia zacznie juz porządnie i daleko chodzić to też będzie biegać w drugą stronę niż potrzeba 🙂 nasze córeczki mają czas. jeszcze bedą wyglądać jak 100% dziewczynki. Dla mnie wiekszosc dzieci na tym etapie jest trudna do rozpoznania z twarzy 🙂 i dopiero po ubranku widać płeć

  4. Chodzi spać najpóźniej o 20 i ma dwie drzemki w ciągu dnia? Toż to aniołek!

    • 🙂 jakby się jeszcze w nocy 2-3 razy nie budziła na mleko to byłoby idealnie 🙂 Ale ostatnio coraz rzadziej ma 2 drzemki. zazwyczaj już jedną. pozdrawiam Kasiu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *